wtorek, 30 kwietnia 2019

Monolog z książką - "Czując" A. Jucewicz

Czytając – czułam. Czułam to, czego dotyczyła rozmowa, dotykałam we mnie tego, co jest bez czucia i tego – co czuję zbyt mocno. Widziałam siebie, widziałam spotykanych przez lata ludzi, widziałam przeszłe i obecne relacje.

Niewiele jest książek, do których wracam. Ale do tej wrócę pewnie nie raz. Wrócę wtedy, gdy zauważę, że moja wdzięczność, jest przelukrowana. Wrócę, gdy złość będzie więcej spalać we mnie i w otoczeniu, niż dawać życia. Wrócę, żeby przypomnieć sobie różne rodzaje euforii, receptę na wyjście z tańca krzywdo-winy, relację pokory i zaciekawienia.

I wartość nudy.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Światło pisania

Co by się stało, gdyby światło gdzieś schować? Czy ono znika? Chyba nie. Ale czy ono się chowa? Też raczej nie. Przebija się przez koc, przez drzwi pancerne też próbuje, ale chyba już mu trudniej. Załamuje się, gdy napotyka na przeszkody, ale nie ustaje. Może chce nas czegoś nauczyć? A co we mnie świeci? Co ja chowam pod kocem, co zamykam w szafie pancernej, a w czym trwam, nawet gdy światło mi się załamuje? Ono nie znika – ale po co ma być schowane?

Pewnie tych schowanych świateł jest we mnie więcej, niż mi się wydaje. Ale jedno odkryłam kilka lat temu i ono świeci coraz jaśniej. Jest nim pisanie.

Coraz bardziej je widać, za kilka dni będzie można o nim posłuchać :)

Podzielę się swoją opowieścią w najbliższy piątek w Łące Spotkań. Zapraszam :)

wtorek, 16 kwietnia 2019

O odcieniach bieli

- Jak zobaczyłam ten śnieżnobiały obrus, to aż przeszły mnie ciarki – wzdrygnęła się – Był taki…
- Biały? - mrugnął do niej okiem.
- Taki zimny, wiesz? - westchnęła i wpatrzyła się w korę starego dębu.
- Bardziej zimny, niż dzisiejsze powietrze? – uśmiechnął się, ale po chwili spoważniał, wpatrzył się w Zuzę.
- Siedzimy na zimnie, a mnie i tak jest cieplej niż tam, w domu. - zaczęła się bawić rękawiczkami – Przy stole wielkanocnym. Ta biel zawsze mi się kojarzyła z królową śniegu. Taką zimną.
- A biel jest ciepła albo zimna? Myślałem…
- Wiem, wiem… - westchnęła i popatrzyła na Tadeusza – Niby biel jest neutralna, ale czasem czuję ją inaczej. Ta serwetka, którą mi ostatnio podarowałeś była dla mnie ciepło-biała. - podniosła lekko kąciki warg.
- Ta z haftem?- brwi uniosły się gwałtownie – Przecież była brudna.
- Może właśnie o to chodzi? - popatrzyła znowu na dąb, wzrok Tadeusza poszedł w tym samym kierunku – Może jak się coś idealnie wybiela i nie zostawia miejsca nawet na plamkę, czy choćby cień, to gasi się też ciepło?

wtorek, 9 kwietnia 2019

Kilka słów od powinności

Na imię mi powinność. Większość osób mnie nie lubi, choć nie do końca to rozumiem. Oni mnie chyba też nie rozumieją. Czują nacisk z mojej strony, kojarzę się im ze wstydem i złym obrazem siebie. Sami tworzą sobie obraz siebie, do którego starają się dopasować. I mówią, że tak się powinno. Czasem mnie to złości, czasem smuci, ale teraz już coraz bardziej rozkładam ręce. Moja koleżanka Chęć stara się mnie pocieszyć, kolega Konsekwentny dodaje, że przynajmniej o mnie mówią. A ja nie chcę pocieszeń, ani żeby mówili. Chciałabym, żeby posłuchali.

wtorek, 2 kwietnia 2019

Kto jest ekspertem?

Z jednej strony wiele osób wypowiada się z taką pewnością, jakby byli posiadaczami prawdy. Z drugiej strony, inni uznają, że aby móc się wypowiedzieć, to trzeba mieć wysoki stopień naukowy. Widziałam internetową dyskusję na temat tego, czy można się wypowiadać w mediach jako prawnik, skoro jest się tylko(!) magistrem prawa. Spotkałam też osobę, której zależało na tym, żeby dentysta wyrywający jej zęba – miał doktorat.

Z drugiej strony nie raz zdarzyło mi się, że ktoś odsuwał się ode mnie słysząc o tym, że zajmuję się nauką. Jakby samo to stwarzało zagrożenie. Zagrożenie wobec czego?

Wobec tego, że samemu nie jest się ekspertem we wszystkim? Wobec tego, że nie posiada się prawdy?

Mnie bardzo dziwi, gdy ktoś mnie nazywa ekspertem. A Ciebie?

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...