sobota, 26 grudnia 2020

Pułapka teraźniejszości

 

Wiele słyszę o sobie. Zdaje się, że stałam się modna. Nazywają mnie „tu i teraz” choć bardziej lubię imię Teraźniejszość.

 




Fajnie, że wielu sobie o mnie przypomniało. Że minęły czasy, kiedy twierdzono, że nie istnieję. Że jest tylko przeszłość i przyszłość. Jakbyśmy nie mogły być wszystkie trzy.


A jesteśmy we trzy.


A jeśli ktoś ufa tylko mi i zaniedbuje moje siostry, to wpada w poważną pułapkę.


Bo nie wie kim jest teraz – jeśli nie wie kim był.


Bo nie wie, do czego dąży teraz – jeśli nie myśli o tym co będzie.


Trwa i trwa.


Jak liść na wietrze.


A raczej jak wiatr.


Którego już nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...