wtorek, 27 kwietnia 2021

Zawodzę się na... sobie

 

Zawodzę się na sobie


Bo nie umiem sprawić bym była inna niż jestem w danej chwili.


Bo nie wszystko potrafię w sobie zmienić.


Bo próbuję zmieniać w sobie to, czego zmieniać nie warto.




Nie umiem sprawić bym była inna niż jestem w danej chwili


Nie zmienię na siłę myśli i uczuć. One są. Płyną tak jak krew i hormony. Ich też przecież nie hamuję.


Mogłabym chcieć potrzebować mniej snu czy jedzenia. Tak samo mogłabym chcieć potrzebować mniej złości czy smutku. Ale najwyraźniej potrzebuję tyle, ile ich mam.




Nie wszystko potrafię w sobie zmienić.


Mimo że próbuję.


Mimo że działam.


Mimo że szczerze chcę.




I próbuję zmieniać w sobie to, czego zmieniać nie warto.


I budzę się w dołku wykopanym przez siebie.



Potem staram się z niego wyjść.


Zobaczyć zawód, jaki sobie sprawiłam.


Samą sobą. 

 


 

wtorek, 20 kwietnia 2021

Krwawiący strach - krwawiący lęk

 

Strach i lęk są podobne.


Są też różne.


Takich podobieństw i różnic jest wiele, a ja dziś chcę tylko o jednej.


Chcę zobaczyć je jako krwawiące rany. I strach i lęk są sygnałem zranienia emocjonalnego, najczęściej w ważnej dla nas relacji. I strach i lęk pokazują, że coś w nas krwawi. Poczucie bezpieczeństwa? Samoocena? Poczucie wartościowości?


Strach ujawnia to co widzialne. Widzimy to, co sprawiło nam ból. Jest jak rana ze strużką krwi.


Lęk ujawnia to, co schowane. Jest jak wewnętrzny krwotok – boli, ale nie widzisz dlaczego…


Jedno i drugie możemy zignorować. Możemy udawać, że ich nie ma. Ale pozostaje ryzyko, że emocjonalnie się wykrwawimy.


Na zewnątrz lub do środka.







wtorek, 13 kwietnia 2021

Głos iluzji: jestem starsza_y więc wiem lepiej!

 

Nie mam płci, koloru skóry ani wykształcenia.


Nie mam nawet wieku.


Tak – nie mam wieku.


Uczepić się mogę i pięciolatka i osiemdziesięciolatka.


Objawiam się, gdy spotykasz kogoś młodszego. I mówisz: jestem starsza_y więc wiem lepiej.


Nie musisz się znać na tym, co mówisz. Wystarczy, że uznajesz się za znawcę.


A że ktoś młodszy może się znać na tym temacie lepiej od Ciebie? Nie, to niemożliwe – ta myśl nawet nie jest w stanie się na chwilę zatrzymać w twojej głowie.


Bo przecież starsi ZAWSZE wiedzą lepiej.



Co ukrywam?


Lęk.


A co pod lękiem?


Doświadczenie, że w przeszłości brak wiedzy był zawstydzający. Nie chcesz sobie na ten wstyd pozwolić, więc go zamykasz.


Ten wstyd też coś ukrywa.


Ból. Poczucie straty siebie. Poczucie odrzucenia. Obawę, że to wróci i się nigdy nie skończy.




Gdy się do tego dokopiesz – masz szansę o to doświadczenie zadbać. Obmyć i opatrzyć rany. Poczuć emocje i puścić je by zrobić miejsce na inne.


I miejsce na spotkanie z drugim człowiekiem.


Od którego możesz się czegoś nauczyć. Bez względu na wiek.

 


 

wtorek, 6 kwietnia 2021

Monolog z książką "Sekretne życie drzew"

Wyobraź sobie, że jesteś drzewem. Niskim lub wysokim, kruchym, giętkim lub z solidnym pniem. Korzenie masz głęboko, szeroko, a może płytko lub wąsko uziemione? A korona? Ucięta? Szeroka? Mocno rozgałęziona? Może masz na sobie pnącze bluszczu, orchideę lub jemiołę? Może to drzewo iglaste, wiecznie zielone lub zrzucające igły. Może liściaste – z drobnymi listkami, barwnymi jesiennymi liśćmi lub takie, które zrzuciło odzienie szykując się na mroźne dni.


Takie wyobrażenie może pomóc w doświadczaniu czytania „Sekretnego życia drzew”.


Książki, w której życie pulsuje.


Przyda się zatem odczucie, w jaki sposób moje życie pulsuje. I z jakim drzewem by współgrało.


Może takim?


Dostojny, mocny, stabilny.

To nie ono.

To on – drzew.

Wie, że nie złamie go byle wiatr, sprostał już w życiu wielu burzom

Korona zaprasza ptaki i leśne stworzenia, ale małe drzewka nie chcą przy nim kwitnąć. Twierdzą, że pobiera za wiele dobrych soków. No ale przecież musi z czegoś żyć. O taką korę, o taką skórę – trzeba dbać. Musi być na tyle mocna, by ludzie nie zrywali jej dla zabawy albo dla ognia, jak to dzieje się z pobliską brzozą. Musi być na tyle trwała, by nie dała się igłom, które czasem niesione są przez leśną muzykę. Jest przez to charakterystyczna i dużo ludzi traktuje ją jako punkt odniesienia gdy wyznacza trasę wędrówki.

A że kwiaty nie chcą przy nim rosnąć? To już ich problem. On dba o siebie, a przecież dbanie o siebie jest najważniejsze.

On się chowa pod tą korą, ona jest piękna, ale mocna, żeby nie dojść do delikatnego wnętrza

Ptaki są przy nim jedynie przez chwilę

Mówi, że nikogo nie potrzebuje.

Po co ktoś miałby dostrzec jego smutek i cierpienie?


Jesteś takim drzewem? A może jednym z tych inaczej opisanych?


***

to drzewo chciało być jak ptak

Ikar

pień ma podzielony

rozległe gałęzie niczym skrzydła

marzyciel niedotknięty przez cierpienie

nie wygląda jak drzewo – staje się krzewem i nigdy wysoko nie wyrasta

 

***

To drzewo

Wyniosło się zbyt szybko

Najwyższe i najcieńsze

czuje się ważne

mały podmuch go złamie

***



A jakim drzewem Ty jesteś?









Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...