wtorek, 9 kwietnia 2019

Kilka słów od powinności

Na imię mi powinność. Większość osób mnie nie lubi, choć nie do końca to rozumiem. Oni mnie chyba też nie rozumieją. Czują nacisk z mojej strony, kojarzę się im ze wstydem i złym obrazem siebie. Sami tworzą sobie obraz siebie, do którego starają się dopasować. I mówią, że tak się powinno. Czasem mnie to złości, czasem smuci, ale teraz już coraz bardziej rozkładam ręce. Moja koleżanka Chęć stara się mnie pocieszyć, kolega Konsekwentny dodaje, że przynajmniej o mnie mówią. A ja nie chcę pocieszeń, ani żeby mówili. Chciałabym, żeby posłuchali.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...