środa, 28 grudnia 2022

Zapowiedź styczniowa

 

Jedni świętowanie zakończyli, u innych – dalej trwa, jeszcze inni – na ten czas jeszcze czekają.


Większość za kilka dni zmieni oznaczenie w kalendarzu.


Wraz ze styczniem dołączają często obietnice i rozczarowania. Górki i dołki dla samooceny. Dla wielu – najtrudniejszy miesiąc w roku.


Moją odpowiedzią jest bycie w częstszym kontakcie.


Poza nowymi postami i odświeżaniem wcześniejszych, będę się dzielić krótkimi impresjami, drogowskazami muzycznymi i obrazami, w których będziecie mogli się przejrzeć.


To będzie mój styczniowy kalendarz „Którędy do siebie w styczniu?” - codzienne posty.


Rozgość się, jeśli potrzebujesz.

 


 

czwartek, 22 grudnia 2022

Do czego odliczasz?

 

3...2...1…


Być może czekasz na Święta. Może świętujesz Boże Narodzenie, zimowe przesilenie albo chwile z innymi czy ze sobą.


A może czekasz aż fala nastrojów okołoświątecznych się skończy.


Może omijasz coś lub kogoś, a może kłócisz się z kimś. Czy czekasz na świętowanie czy na jego zakończenie - czekasz.


A na co czekasz by ruszyć w stronę, której pragniesz?


Na Święta? 

Które? 

Na 1 stycznia? 

A może 31? 

Co zmieni się w Twoim życiu ze zmianą daty?


Mało dziś ode mnie stwierdzeń, znacznie więcej pytań.


Poza pytaniami mam też propozycję przestrzeni podzielenia się własnymi pytaniami i rozterkami.


Będzie na to miejsce na najbliższym Kręgu emocji online.


Spotkamy się we wtorek 27.12 na 1,5 godziny.


Chcesz dołączyć? Napisz: ktoredydosiebie@gmail.com

 


 

wtorek, 6 grudnia 2022

Pułapka "nigdy więcej"

 

Trudne doświadczenia nie są zazwyczaj tym, co chcemy powtarzać.

A przynajmniej część osób nie lubi do nich wracać ani ich prowokować.

Niechęci do nich towarzyszy często zdanie „nigdy więcej nie wydarzy się to w moim życiu”. Może to oznaczać, że nigdy więcej czegoś nie powiem, nie zrobię albo nie nawiążę znajomości z konkretnym typem osoby.

Gdy jednak się to wydarza – często to „nigdy więcej” zamienia się w autokrytykę i samoobwinianie. Przychodzi postanowienie, że to jednak był już ostatni raz. Kolejny – ostatni raz.


A gdyby zmienić „nigdy więcej tego nie zrobię” na „mogę to powtórzyć, ale nie muszę” albo „to jeden ze sposobów działania, zadbam o to, by umieć reagować na różne sposoby”?

Wtedy kolejne doświadczenie, podobne do poprzednich zamienia się na okazję sprawdzenia, ile sposobów reagowania mam do dyspozycji. Mogę sprawdzić, czy przychodzą do mnie te same myśli i emocje jak ostatnio i jak reaguję w podobnych sytuacjach. Podobnych – nie identycznych. Zmienionych choćby przez to, że daliśmy sobie przestrzeń na wiele opcji. A przez to – nie wracamy do tego, co było. Nigdy więcej faktycznie się wydarza.

 


 

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...