wtorek, 21 lipca 2020

Ile jest wart Twój smutek?



Sądzisz czasem, że w danej sytuacji nie trzeba było się smucić?

Skoro smutek przyszedł, to chciał coś pokazać. Stratę? Złudzenie? Rozczarowanie? Pokazuje Ci tor, którym poszły Twoje myśli, kierowane przez to, co jest, było, i zdaje się – będzie.

Sądzisz czasem, że nie warto było się smucić?

A ile jest wart Twój smutek? Ile warta była dla Ciebie osoba czy sytuacja, przy której smutek się pojawił? Smutek nie towarzyszy chwilom, które nie są dla nas cenne.

Sądzisz czasem, że smutek bywał niepotrzebny?

On ma swoje zadanie w Twoim życiu. Czy je widzisz?


Zostawiam Was z tą myślą na dwa tygodnie. Biorę urlop od bloga i tego, co z nim związane. Wrócę – obiecuję :)

wtorek, 14 lipca 2020

Kadr z Sycylii

Dwa lata temu pełna radości spacerowałam po sycylijskim miasteczku. Mój wzrok i emocje skupiły się w jednym momencie na ukrytej pod bluszczem latarni. Tak mnie urzekła, że stała się bohaterką tekstu:

 
Można jej nie zauważyć. Słup dawno zniknął pod bluszczem, szkło wypadło pewnie pod naporem pnączy, które zawłaszczyły szarą żarówkę. Może podobało im się, ja świeciła i chciały być blisko? A może była zbyt jasna i dlatego chciały jej pilnować? Możliwe, że chciały ją objąć opieką – dlatego tak opatuliły.



Latarnia już nie wyrasta z poziomu, na którym mech walczy o przestrzeń z kamieniami. Wtopiła się w mur liści i ustawiła pod parasolem rozłożystego drzewa. Nie dociera do niej ciepłe słońce, ale i tak jest szczęśliwa. Po prostu oddycha innym powietrzem niż jej czyste koleżanki w mieście. Ma też szansę wsłuchiwać się w serenady i wielogłosowe koncerty ptaków, które znała wcześniej tylko ze słyszenia.

W takich momentach przypatruje się zwykle pracy mrówek, które cierpliwie pokonują przeszkody z liści, ludzi i resztek innych stworzeń. Co jakiś czas przywita się z bąkiem lub pszczołą. Nie rozróżnia ich, ale bardzo lubi.

Latarnia już nie świeci, nie służy ludziom, ale oddycha i doświadcza. Tworzy więzi. Wreszcie żyje.

wtorek, 7 lipca 2020

Monolog z książką - "Mniej"

relacje
zakupy
potrzeby
pragnienia
zachcianki

To moje pierwsze, najbardziej oczywiste skojarzenia po lekturze „Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków” Marty Sapały. Ciekawy projekt, a w zasadzie dobrowolny eksperyment i jego zapis. Decyzja o minimalizowaniu wydatków, kreatywne pomysły na bezgotówkowe życie.



Momentami wciągałam się w życie bohaterów, strony leciały szybko w lewą stronę. Czasem zatrzymywałam się, bo nie mogłam zrozumieć. Niespotykanego słowa, szyku zdań, skomplikowanego sposobu myślenia bohaterów. Zatrzymywałam się i myślałam „po co tak komplikować sobie życie?” A jeszcze częściej – kiedy oszczędzanie pomaga, a kiedy pochłania inne wartości?

Wiele było w książce tego, co lubię – pytań. Pytałam przy niej i patrzyłam na życie. I patrzenie z perspektywy tej książki przy mnie pozostało.

Tak, jak mniej oczywiste skojarzenia.

Rajskie jabłuszka
czarny pomidor
stylowe krzesła
reklama ogórków kiszonych
skąd jej to przyszło do głowy?

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...