wtorek, 28 maja 2019

ugruntować w ciele swoje myśli




Niedawno zaczęłam się uważniej przyglądać moim stopom. Nie rozumiałam dlaczego, ale bardziej zaczęłam być ich świadoma. Dużo wcześniej, w pracy naukowej przyciągnęły mnie tematy łączące procesy poznawcze z cielesnością. Takie, które pokazują, że w pewnym sensie myślimy całym ciałem, a nie tylko mózgiem. Mówiące o poznaniu ucieleśnionym.

Niedzielna pogoda sprzyjała temu, że mogłam zdjąć trampki i skarpetki, i postawić stopy na trawie. Mogłam zrobić coś, co uwielbiam. Mogłam poczuć lekkie łaskotanie, delikatność trawy, chropowatą strukturę ziemi. Tego samego dnia zbliżałam się coraz bardziej do uziemienia – do kontaktu ze swoim ciałem, podłożem, miejscem w którym żyję.

I powiem Wam – jest mi z tym dobrze. Dobrze jest czuć lepiej swoje ciało, swoje stopy, ugruntować w ciele swoje myśli. I w taki sposób żyć.

wtorek, 21 maja 2019

Czego nie widzę, czego nie słyszę, czego nie mówię?


Ból nakierował mnie na kilka trudnych i jednocześnie cudownych miejsc. Takich, których nie dostrzegałam – bo nauczyłam się ich nie zauważać. Nie czułam, więc nie słyszałam. Na miejsca, które chciały mówić, ale nie mogły.


Zaczęłam je zauważać i się nimi opiekować. Czasem we łzach, czasem ze złością, czasem z akceptacją. Jest tego sporo, a czuję, że to nie wszystko. Że są jeszcze przestrzenie zamrożone, zasłonięte, zaklejone.


Póki co, jestem z nowo odkrywanymi częściami mnie – trochę niepewna, trochę podekscytowana. Bo to z jednej strony znane, a z drugiej nowe. Było we mnie, ale nie w kontakcie ze mną.


Teraz czas, żeby się poznać i przyjąć. Mam nadzieję, że przyjaźń też się pojawi.


Dziękuję Ci bólu.


wtorek, 14 maja 2019

Pytam ból

Skąd przychodzisz i co chcesz mi powiedzieć? Że niby jesteś ze mnie? Że to wspomnienia, które pamiętam i te, które próbuję zapomnieć? Myślałam, że to tylko pogoda, przecież od dziecka jestem chodzącym barometrem.


Ok, już słyszę. Pogoda budzi taki nastrój, w którym czujesz się bezpiecznie i wtedy wychodzisz z cienia. Z szafy mówisz? I wyciągasz z niej jakiegoś trupa? Jakiego znowu trupa!?!?!?!?!?!




Głęboki wdech, długi wydech.


...


Sorry, musiałam się uspokoić. Tak, słyszałam, że każdy ma jakiegoś „trupa w szafie”. Tylko, czemu mam się z nim spotykać właśnie wtedy, gdy jest tak paskudnie, nic mi nie wychodzi i najchętniej siedziałabym cały dzień pod kołdrą?


Nie powiesz mi dlaczego? No dobra, to już słucham – powiedz proszę, kim jesteś i co cię do mnie sprowadza.


środa, 8 maja 2019

Przejrzyj się w Powinności



To znowu ja - Powinność


Wiele razy, gdy przychodzę, to słyszę "odrzuć to, co powinieneś, bądź sobą!" A kim ja jestem, jak nie częścią Ciebie? Czy możesz być sobą odrzucając część siebie?


Mogę być dla Ciebie lustrem. Gdy myślisz sobie "powinnam.../ powinienem...", zobacz, co Tobą kieruje. Jest we mnie jakaś chęć życia w określony sposób. Jest też jakaś niechęć życia w ten sposób. Gdy się pojawiam, pojawia się w Tobie konflikt lub ambiwalencja. Trochę chcesz, trochę nie chcesz. Więc zwalasz to na karby powinności.


Przyjrzyj mi się. Gdy to zobaczysz, będzie możliwość wyboru. Już bez tej szarpaniny.







Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...