Byłam nastolatką,
w domu miałam świeżo podłączony internet, znajdowałam różne
blogi, pewnego dnia zaczęłam prowadzić swój. Były tam posty,
które były zwykłą relacją z dnia. Były też literackie. Żałuję,
że blog zaginął, ale na szczęście posłuchałam intuicji, która
mi podpowiedziała, żeby kilka wpisów zachować w pamiętniku.
Pamiętam, że gdy idąc do liceum zdecydowałam się na klasę
medyczną, to kilkoro blogowych znajomych było w szoku i mówiło
mi, że powinnam pisać. Zamiast tego nauka zastąpiła blogowanie.
Na medycynę nie
poszłam, sama uznałam, że to nie miejsce dla mnie. Do bloga wiele
razy chciałam wrócić, udało się to w tym roku. Chciałam więcej
pisać i się tym dzielić. Z tygodnia na tydzień cieszyłam się
coraz bardziej, że są osoby, które poświęcają swój czas, żeby
przeczytać kilka złożonych przeze mnie zdań.
Mnie prowadzenie
bloga bardzo pomaga pisać systematycznie. I pomogło się rozkręcić,
więc tworzę więcej i częściej. Odkopuję też rzeczy, które
spisałam trzy, pięć czy dziesięć lat temu i które mam odwagę
teraz pokazać.
Jest tego więcej,
więc częściej chcę się tym dzielić. Ponieważ dzielę się tym
z Wami, to chcę i Wasze zdanie usłyszeć.
W jaki dzień
chcielibyście dostawać drugi wpis w tygodniu? Wtorek chcę zostawić
i dodać do rozkładu tygodnia czwartek lub sobotę. Kiedy Wam się
najlepiej mnie czyta?



