wtorek, 30 marca 2021

Przyjęcie odepchnięcia

 

Przyjęcie odepchnięcia.


Potrafisz?




Może go unikasz i odsuwasz się, zanim ono nastąpi?


Może je ignorujesz i podchodzisz z empatią i chęcią zrozumienia odpychającego?


A co by się stało, gdyby je przyjąć? Tylko i aż przyjąć?



Odpychanie innych od siebie to nasza codzienność.


Ma różną formę, różne powody, towarzyszą mu różne myśli i emocje.



Dlaczego się wydarza?


I czy potrafimy usłyszeć to, co nam przekazuje?

 


 


wtorek, 23 marca 2021

Kilka wersów o pomaganiu

Być może mam coś, czego Ci brak


być może nawet w nadmiarze


ale czy mój nadmiar da Ci wypełnienie braku?



Może jesteś mistrzem, gdy ja początkuję


przebiegniesz i moją i swoją drogę, nawet nie czując zmęczenia


ale która droga wtedy zostanie dla mnie?



Pewnie wielu z nas zna to porzekadło, żeby zamiast ryby dać komuś wędkę, a najlepiej pomóc myśleć jak wędkarz. Ciekawe, że w tej metaforze osoba przekazująca tą mądrość wcale nie jest wędkarzem, ale mentorem, który przekazuje dalej ideę mentoringu. Tylko czy ta idea nie jest odpowiednikiem ryby?


Wiele traktatów o pomaganiu napisano, wiele słów przeszło przez nasze głowy.


A nadal


radzimy bez wysłuchania


chcemy pomagać a szkodzimy


wchodzimy w czyjeś buty, zostawiając go boso



Czy robiąc za Ciebie – jestem Ci w stanie pomóc?

 

 


 



wtorek, 16 marca 2021

Monolog z ekranem - "Normalni ludzie"

 

Dwójka wysoko wrażliwych. Coś przyciąga i coś nie pozwala być bliżej. Coś dużo tych „cosi”.


Włączając pierwszy odcinek „Normalnych ludzi” nie wiedziałam na co się decyduję. Owszem, przeczytałam fragment recenzji. I miałam polecenie. Ale nie spodziewałam się tego, co otrzymałam.


To było jak głaskanie po zapracowanym mózgu z czułym szeptem „tu nie musisz się spinać”. Delikatność scen i kadrów pozwalała wejść w te sfery życia, których nie widać nawet przez szkło powiększające, za to trudno ich nie dostrzec gdzieś pomiędzy. Bo wszystko dzieje się tam pomiędzy.


Pomiędzy pragnieniem bliskości, a zagubieniem w jej obecności. Pomiędzy poczuciem niższości a szukaniem dla niej kompensacji. Pomiędzy słowami, które boją się dotknąć prawdy.


Dla mnie to opowieść o Relacji. O budowaniu, burzeniu, wiązaniu na nowo. I o podziurawionych sercach, którym trudno się otworzyć. Otwarte bolą na nowo. Czują się niekochalne.


Dalej biją. W jednym rytmie.



Nie żałuję, że nie zaczęłam od książki. Czeka już na półce.






wtorek, 9 marca 2021

Sarkazm - złość w klatce kontroli

 

Jest taki rodzaj złości, który bardzo chce się pokazać i bardzo nie może.


Chce być prawdziwą złością, ale nie ma na prawdziwość przyzwolenia.


Więc kaleczy siebie. I tych, którzy ją dostrzegą.



Nie może wyrazić się wprost, więc używa symboli. Obraża, choć udaje, że nie.

Przytula i jednocześnie wbija nóż w plecy.

Głaszcze po głowie - długimi pazurami.


Na imię ma sarkazm.


Taka złość zostawia głębokie rany. Często na lata. Głębokie, bo przykryte, bo niezauważone.


Zobaczyć je możesz, kiedy zobaczysz tę złość, która próbowała się w nich pokazać.


Złość w klatce – z zakneblowanymi ustami. Krzyczała, wierzgała nogami, próbowała pluć. I opluła samą siebie. Z bezsilności zaczęła ranić – myśląc, że tylko to jej pozostało.


Tak często dzieje się ze złością, jeśli zamkniemy ją w klatce. W klatce kontroli.


Dlaczego kontrola tak się jej boi?

 


 

wtorek, 2 marca 2021

Sprawczość w klatce Kontroli

 

Tak, to ja – sprawczość przeżywana jako poczucie wpływu.


Chcę Ci opowiedzieć o sobie metaforą. Chcę nawiązać do tego co Ty – Człowieku zamykasz w klatce.


Zamykasz ptaki i dzikie zwierzęta.


Ptaki – symbol wolności i swobodnego ruchu, ptaki korzystające bez przeszkód z żywiołu powietrza, budujące gniazda i dające opiekę młodym, a potem wypuszczające je w świat.


Dzikie zwierzęta – w których widzisz biologiczne instynkty, wyrazistą siłę agresywności, to, co trudno ujarzmić bo ma moc większą od Ciebie – słabsza fizycznie zwierzyno.


Tak samo zamykasz mnie. A ja mam te same jakości.


Bo poczucie wpływu jest tylko w wolności i swobodnym ruchu. Jest w korzystaniu z tego co jest, nawet jeśli niewidoczne jak powietrze. Wpływ jest w ochronie słabszych i pomocy by poszli swoją drogą.


Bo sprawczość zasadza się w biologicznych instynktach, intuicji, sile. Współistnieje z agresywnością, która dzięki niej staje się narzędziem do budowania i kreowania lepszego świata.


Tym wszystkim jestem ja – sprawczość przeżywana jako poczucie wpływu.






Często narzekacie, że mnie nie macie, bo ograniczają Was inni.


A jednocześnie sami zamykacie mnie w klatce kontroli.


Bo ja jestem wewnątrz Was. Ta klatka też jest wewnątrz Was.


I nikt nie jest w stanie Wam jej odebrać. Nikt inny tej klatki nie może otworzyć.


To jak? Przyjrzycie się tej kontroli?


Obiecała, że na blogu odezwie się za tydzień!




Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...