wtorek, 23 lutego 2021

Wpływ czy Kontrola?

 

Często je mylimy – ja również.


Kontrola czasem przebiera się za wpływ.


A wpływ chwilami odrzucam sądząc, że jest kontrolą.


A przecież one są tak różne…



Wpływ widzi mnie jako mnie. Jako złożonego człowieka w złożonym świecie. Z tym czego mam i tym, czego nie mam.


Kontrola chce mnie tam, gdzie mnie nie ma. Wmawia mi że mogę zadziałać tam gdzie nie mogę. Odcina mnie od tego, gdzie mogłabym wnieść coś cennego.


Takie różne.


A mimo to je mylę.


Dlatego chcę ich dłużej posłuchać. Dlatego oddam im głos i zamieszczę go na blogu. Obiecały, że się odezwą. 

 




wtorek, 16 lutego 2021

Monolog z książką - "Na marne"

 

Nie sądziłam, że tyle uwagi można poświęcić jedzeniu uznanym za zmarnowane. Choć może to nie jedzeniu, tylko marnowaniu była ona poświęcona? Sama nie wiem.



Wiem tylko, że zadziwiła mnie wieloaspektowość, drążenie tematów i dociekliwość tam, gdzie mogła się ona wydawać zbyteczna.


Przypomniała mi głośne historie i te, do których pewnie nigdy bym nie dotarła.


Wraca do mnie, gdy sprawdzam termin przydatności do spożycia. Gdy otwieram lodówkę. Gdy widzę przecenione produkty w spożywczaku.


I gdy zjem za dużo, nie chcąc „żeby się zmarnowało”.



Czy coś w moim życiu ta książka zmieniła? Tak, zmieniła.


Teraz wyślę ją w świat, bo warto by działała dalej.

 


 

wtorek, 9 lutego 2021

Wygodny lęk


 

 

Lubię się rozgościć w życiach tych, którzy nie lubią zmian. Szczególnie takich, które mieliby zainicjować.


Jestem jak taka podziurawiona kanapa z wystającymi sprężynami – nie naprawiasz jej, nie wymieniasz, zawsze była – więc stoi.


Co najwyżej raz na jakiś czas usiądziesz na krześle albo znajdziesz taką pozycję, żeby na mnie przetrzymać dłuższą chwilę.


Tak – jestem lękiem, z którym Ci wygodnie.


Tak, dobrze czytasz.


Przecież masz we mnie sojusznika – możesz na mnie zrzucać odpowiedzialność za swoje wybory.


Masz we mnie obrońcę – bo uciekasz od spotkania ze sobą.


Masz we mnie oprawcę – uciekasz ode mnie w zapychacze czasu i poprawiacze nastroju.


Przez chwilę czujesz się jak bohater.


Potem znowu przychodzi niewygoda.


Więc stare strategie omijania mnie powtarzasz na nowo.


A gdyby tak zobaczyć, że jestem iluzją?


Po co? Przecież jest Ci ze mną wygodnie. Wygodnie ci z lękiem.

wtorek, 2 lutego 2021

Monolog z książką - "Włoskie szpilki"

 

Niezwykłe spotkania. Każde z nich. Z każdą z opowieści.


Nazwałabym je opowieściami o zagojonych ranach. Bo tak – łatwych doświadczeń w tej książce nie odnajdziemy. Tak samo nie ma neutralnych. Choć w zasadzie nie wiem, jakie można by nazwać neutralnymi.


Jest trudno i jest jednocześnie delikatnie. To ten rodzaj pisania, który może powstać dopiero po zaopiekowaniu się własną przeszłością. Dopiero gdy ból jest przeżyty. Przyjęty. Oswojony.


Gdy bolał. I już nie boli.


Nie ma miejsca tu miejsca na znieczulanie, zaprzeczanie czy wypieranie. Jest widok na to, co było zabrudzone i oczyszczone, zaropiałe i przemyte, zakażone i zdezynfekowane.


Widzimy dziewczynkę, która wiele przeszła. I kobietę, która opiekuje się samą sobą z przeszłości. Czytamy opowieść o byciu dobrą mamą dla wewnętrznej dziewczynki.


Możemy dotknąć siebie. Albo i nie.


Sam oddech tymi słowami już wiele zmienia.

 


 

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...