Często je mylimy – ja również.
Kontrola czasem przebiera się za wpływ.
A wpływ chwilami odrzucam sądząc, że jest kontrolą.
A przecież one są tak różne…
Wpływ widzi mnie jako mnie. Jako złożonego człowieka w złożonym świecie. Z tym czego mam i tym, czego nie mam.
Kontrola chce mnie tam, gdzie mnie nie ma. Wmawia mi że mogę zadziałać tam gdzie nie mogę. Odcina mnie od tego, gdzie mogłabym wnieść coś cennego.
Takie różne.
A mimo to je mylę.
Dlatego chcę ich dłużej posłuchać. Dlatego oddam im głos i zamieszczę go na blogu. Obiecały, że się odezwą.



