wtorek, 27 kwietnia 2021

Zawodzę się na... sobie

 

Zawodzę się na sobie


Bo nie umiem sprawić bym była inna niż jestem w danej chwili.


Bo nie wszystko potrafię w sobie zmienić.


Bo próbuję zmieniać w sobie to, czego zmieniać nie warto.




Nie umiem sprawić bym była inna niż jestem w danej chwili


Nie zmienię na siłę myśli i uczuć. One są. Płyną tak jak krew i hormony. Ich też przecież nie hamuję.


Mogłabym chcieć potrzebować mniej snu czy jedzenia. Tak samo mogłabym chcieć potrzebować mniej złości czy smutku. Ale najwyraźniej potrzebuję tyle, ile ich mam.




Nie wszystko potrafię w sobie zmienić.


Mimo że próbuję.


Mimo że działam.


Mimo że szczerze chcę.




I próbuję zmieniać w sobie to, czego zmieniać nie warto.


I budzę się w dołku wykopanym przez siebie.



Potem staram się z niego wyjść.


Zobaczyć zawód, jaki sobie sprawiłam.


Samą sobą. 

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...