Tak, to ja – sprawczość przeżywana jako poczucie wpływu.
Chcę Ci opowiedzieć o sobie metaforą. Chcę nawiązać do tego co Ty – Człowieku zamykasz w klatce.
Zamykasz ptaki i dzikie zwierzęta.
Ptaki – symbol wolności i swobodnego ruchu, ptaki korzystające bez przeszkód z żywiołu powietrza, budujące gniazda i dające opiekę młodym, a potem wypuszczające je w świat.
Dzikie zwierzęta – w których widzisz biologiczne instynkty, wyrazistą siłę agresywności, to, co trudno ujarzmić bo ma moc większą od Ciebie – słabsza fizycznie zwierzyno.
Tak samo zamykasz mnie. A ja mam te same jakości.
Bo poczucie wpływu jest tylko w wolności i swobodnym ruchu. Jest w korzystaniu z tego co jest, nawet jeśli niewidoczne jak powietrze. Wpływ jest w ochronie słabszych i pomocy by poszli swoją drogą.
Bo sprawczość zasadza się w biologicznych instynktach, intuicji, sile. Współistnieje z agresywnością, która dzięki niej staje się narzędziem do budowania i kreowania lepszego świata.
Tym wszystkim jestem ja – sprawczość przeżywana jako poczucie wpływu.
Często narzekacie, że mnie nie macie, bo ograniczają Was inni.
A jednocześnie sami zamykacie mnie w klatce kontroli.
Bo ja jestem wewnątrz Was. Ta klatka też jest wewnątrz Was.
I nikt nie jest w stanie Wam jej odebrać. Nikt inny tej klatki nie może otworzyć.
To jak? Przyjrzycie się tej kontroli?
Obiecała, że na blogu odezwie się za tydzień!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz