Czy
masz pasję, którą nie oddychasz? W której się nie zanurzasz? Ja
miałam. Ale zmieniłam to pięć lat temu. Dzięki spostrzegawczości
znajomej trafiłam do Marii
Kuli. Jej Perypetie
znalazły stałe miejsce w moim życiu. Nauczyłam się wiele i dalej
uczę od tej cudownej kobiety, która pomogła mi otworzyć się
na nowe i piękne aspekty
życia.
Ale
lekcje i rozmowy z terapeutką powieści, jak lubię ją nazywać, to
dla mnie za mało. Bo płuca mojego pisania potrzebują też oddychać
spotkaniami z osobami podzielającymi moją pasję. Oczy potrzebują
widzieć, że inni przechodzą to samo, a uszy słyszeć o
spotkaniach z bohaterami.
Dlatego
odkąd Maria zdecydowała się wprowadzić warsztaty pisarskie,
wiedziałam, że i tam nie może mnie zabraknąć. Mam za sobą
Wyjazd
Pisarski Magiczny Ogród, Kurs
pisania o podróżach na Sycylii, Wyjazdowy
Warsztat Pisarski i Odosobnienie
Pisarskie, z którego wróciłam dwa dni temu. Ważne
jest dla mnie by być tam z ludźmi, dla których pisanie jest ważne,
być świadkiem ich tworzenia i pozwolić im dostrzegać ewolucję
mojej twórczości.
Może
też uwielbiasz pisanie i kiedyś spotkamy się na podobnym
wyjeździe? A może masz inną pasję, ale jesteś w niej samotna lub
samotny? Zachęcam do znalezienia ludzi, którzy kochają to samo –
pomoże Ci to oddychać tym, co kochasz :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz