wtorek, 20 sierpnia 2019

Zasięg 1%

Zdarza mi się jeździć w miejsca, w których nie ma internetu. Do sieci nie jestem podpięta non stop, bo mój telefon pamięta czasy starszych technologii. Korzystam z dostępu do niej – czasem więcej, czasem mniej. Jestem do tego przyzwyczajona i z wielu możliwości się cieszę. Jednocześnie po raz kolejny będąc w miejscu, w którym internet i telefon komórkowy nie są towarem pierwszej potrzeby – cieszę się z tego odłączenia.

Bo tak. W miejscu, w którym piszę ten tekst, zasięgu też nie ma. Można szukać przy drodze w kilku strategicznych punktach i pewnie przyjdzie moment, kiedy tak zrobię. Tak jak przyszedł moment, kiedy na kilka minut złapałam wi-fi w sąsiednim domku. Zajrzałam, pobyłam chwilę i tyle wystarczyło. Więc można uznać, że zasięg tu jest. Jakoś z 1%.

Czasem przechodzi mi przez głowę myśl, że codziennie wpuszczam w siebie masę śmieci scrollując facebooka. Albo oglądając śmiechowe filmiki na youtube. I pewnie tak szybko z tego nie zrezygnuję, bo to przecież nie tylko śmieci.

Ale może jakiś rodzaj #lesswaste i tu mi się przyda?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...