wtorek, 25 października 2022

Kim jestem - tą, która łączy

 

Od dawna moim działaniom towarzyszy łączenie.


Czerpię z różnych źródeł i dzielę się sobą w różnych miejscach. Odnajduję się w spokoju i w chaosie. W szarości i kolorze.


Zresztą szarość jest przecież rezultatem połączenia odpowiednich barw.


Najbardziej fascynuje mnie łączenie różnych elementów wnętrza. Myśli krytycznych i wspierających. Smutku i radości. Zamieszania i kontroli.


Czasem by połączyć – wcześniej dzielę. Zauważam, że w stresie gotują się często złość i strach. Że zanim doświadczymy radości – już oczekujemy, że ją utracimy. A dobre wspomnienia nie mogą do nas wrócić, bo przykleiliśmy się do tych złych.


Czasem wymaga to ostrego cięcia, ale najczęściej – delikatności. Trochę jak przy odrywaniu plastra czy przestarzałego opatrunku. Nierzadko – ważne, żeby jest żeby wtedy oczyścić wrażliwość, z brudów, którymi zarosła.


I potem na nowo przyjąć to, co odzyskane.


Fascynujące zajęcie.

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...