Bez-bronność czyli bez broni.
Tak – to ja.
Stan, którego większość nie lubi. Bez przebrania, bez maski, bez zbroi.
Rozumiem dlaczego zazwyczaj wolicie być osłonięci. To ważne.
Inny strój masz na basenie, inny w lesie, a jeszcze inny – w pracy czy szkole.
I to wszystko jest ok.
Martwię się jednak, jeśli próbujecie się odciąć ode mnie na zawsze.
Jeśli decydujecie się na to, by nie być bezbronnymi przed żadnym człowiekiem.
Nawet wami samymi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz