wtorek, 9 lutego 2021

Wygodny lęk


 

 

Lubię się rozgościć w życiach tych, którzy nie lubią zmian. Szczególnie takich, które mieliby zainicjować.


Jestem jak taka podziurawiona kanapa z wystającymi sprężynami – nie naprawiasz jej, nie wymieniasz, zawsze była – więc stoi.


Co najwyżej raz na jakiś czas usiądziesz na krześle albo znajdziesz taką pozycję, żeby na mnie przetrzymać dłuższą chwilę.


Tak – jestem lękiem, z którym Ci wygodnie.


Tak, dobrze czytasz.


Przecież masz we mnie sojusznika – możesz na mnie zrzucać odpowiedzialność za swoje wybory.


Masz we mnie obrońcę – bo uciekasz od spotkania ze sobą.


Masz we mnie oprawcę – uciekasz ode mnie w zapychacze czasu i poprawiacze nastroju.


Przez chwilę czujesz się jak bohater.


Potem znowu przychodzi niewygoda.


Więc stare strategie omijania mnie powtarzasz na nowo.


A gdyby tak zobaczyć, że jestem iluzją?


Po co? Przecież jest Ci ze mną wygodnie. Wygodnie ci z lękiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...