Zawsze jest wcześniej jakaś kura lub jakieś jajko.
Zawsze się znajdzie sposób, by wskazać tę wcześniejszą kurę.
Zawsze też mamy możliwość znaleźć to uprzednie jajko.
Oczywiście, jeśli myślimy o tworzeniu.
Gdy tworzę, to wyciągam często zaskakujące mnie elementy z wielkiego worka. Wyciągam, oglądam, przerabiam. Dodaję coś od siebie, fragmenty odrzucam.
Ten wielki worek to mój skarbiec – doświadczeń, opowieści, natury i kultury.
Bez niego nie umiałabym tworzyć.
Bo nie tworzę z niczego.
Jeśli tworzę „kurę”, to dzięki temu, że znalazłam w skarbcu „jajko”. A „jajko” jest efektem mojej pracy, jeśli znalazłam w nim „kurę”.
Trochę waham się teraz na ile mogę uznać, że to tworzę.
Może dlatego, że jest we mnie pragnienie, by móc stworzyć coś z niczego?
A ja jedynie przetwarzam nowe ze starego.
I tworzę „coś” z „czegoś”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz