Wyobrażenia
vs. rzeczywistość. Był moment, kiedy takich filmów na yt było
wiele, może nawet zbyt wiele.
Kontrować
można też marzenia i rzeczywistość.
Ja
wybieram ich integrowanie.
Marzenia
bez rzeczywistości mogą, według mnie, mieć termin ważności. Bo
mogę sobie zamarzyć karierę muzyczną, ale bez predyspozycji i
pracy niewiele zdziałam na dłuższą metę. Mogę też żyć
marzeniami, że kiedyś, w nieokreślonej przyszłości życie będzie
takie, jak z moich marzeń. Tylko, że prędzej czy później przyjdą
dni, gdy zobaczę, że tak się nie dzieje i że na to się nie
zanosi.
Rzeczywistość
bez marzeń to, według mnie, życie bez jutra. To życie tak, jakbym
nie miała wpływu na to, gdzie moje życie będzie prowadzone. Wiele
od pewnego czasu słyszę głosów, że mamy tylko ‘tu i teraz’.
Ja sądzę, że poza teraźniejszością mamy też przeszłość i
przyszłość. Mamy doświadczenia swoje i wielu pokoleń. Mamy
perspektywę patrzenia wprzód.
Więc
żyję tak, żeby urealniać marzenia. Szukam tych wyborów i
działań, przy których serce bije mi w radosnym tempie. Słucham
tych części siebie, które nieśmiało proponują niepopularne
wybory. Słucham też informacji zwrotnych od innych – zarówno
aprobaty i kibicowania, jak i krytyki i zniechęcania. Bo przyjmuję,
że nie każde marzenie da się zrealizować.
Ale
wiele mogę urealnić. Opowieści na ten temat można odnaleźć
dzięki etykiecie „urealnianie marzeń”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz