Sprzątam,
porządkuję, sortuję.
Zaglądam
pod łóżko i znajduję starą kanapkę, w której zagościło nowe
życie. Nurkuję w szafie i odkrywam stary drapiący sweter.
Przeglądam śmieci rzucone w kąt i wygrzebuję z nich perłę.
To
oczywiście metafory.
Bo
tak się dzieje przy porządkowaniu myśli – czasem znajduję to,
co przeszkadza, czasem to, co zamiast nakarmić – truje, a czasem
coś niezwykłego, czym się zachwycam.
Trochę
o tych porządkach wspominam na blogu – odnajdziecie je dzięki
etykiecie „porządki w myślach”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz