sobota, 4 stycznia 2020

Czy mieścisz w głowie smutek?

Oglądaliście „W głowie się nie mieści?” Historię, w której nie wiadomo było, po co istnieje smutek? Historię, w której okazał się ważny?

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że smutek jest emocją, której wielu stara się pozbyć. Łatwo jest się cieszyć. Coraz łatwiej jest oswoić złość. Ale smutek? Kto chciałby się smucić? Ze złości mamy chociaż energię do działania. Ale smutek? On nam ją przecież zabiera!



I tak „wszystkiemu winny” smutek jest spychany – wyśmiewany, wykrzyczany, wyrzucony z głowy.

Nie ma kiedy pomóc nam pogodzić się ze stratą.

Nie ma kiedy pomóc przyjąć ograniczenia.

Nie ma kiedy pomóc w przeżyciu porażki.

Nie ma kiedy wspomóc krytyczne myślenie.

Nie ma kiedy pokazać, że nie musimy cały czas pędzić.

Nie ma kiedy pomóc w refleksji nad tym, jak wiele mamy, mimo tego że nie mamy wszystkiego, czego pragniemy.

Nie ma kiedy.

A potem nawet nie wiemy, że to jego nam brakuje.

Przyklejamy maski i czekamy.

Na co?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...