Znam
ludzi, z którymi dzielę przekonania religijne, choć życie
pokazuje, że daleko nam do siebie w kwestii duchowości. Znam
również takich, którzy z pozoru przyjmują inny światopogląd, a
w czynach są bliżej tego, do czego dążę, niż ktokolwiek inny,
kogo znam.
Możemy
wierzyć inaczej, możemy co innego przyjmować.
I
inaczej możemy rozumieć, czym jest „wiara”.
Można
uznać to za deklarację. Można uznać to za obraz świata. Można
uznać to za system moralny.
Dla
mnie wiara nie istnieje bez zaufania. Co więcej, to w zaufaniu się
rodzi.
I
odradza, kiedykolwiek tego potrzebuje.
A
czym dla Ciebie jest wiara?

Dobre pytanie ;) Dla mnie odkryciem było stwierdzenie, że wiara (zresztą podobnie jak miłość) to decyzja. Nasze
OdpowiedzUsuńwewnętrzne postanowienie "tak, chcę wierzyć".
taki moment też był dla mnie b.ważny :)
Usuń