sobota, 7 grudnia 2019

Otul serce

Empatia dla siebie.




To określenie słyszałam wielokrotnie w trakcie warsztatów z porozumienia bez przemocy. Przyszłam na nie z chęcią lepszego komunikowania się z innymi.

Wyszłam ze świadomością, że brakuje mi umiejętności bycia empatyczną dla samej siebie. I że bez tego trudno w dobry sposób być z innymi. Bo gdy nie umiem powiedzieć „nie”, to moje „tak” nie zawsze jest uczciwe. Bo gdy nie troszczę się o siebie, mogę się wyniszczać lub oczekiwać że inni powinni o mnie zadbać. Bo prośba o pomoc, gdy czegoś potrzebuję, to też empatia dla siebie.

Gdy jestem empatyczna dla siebie, to łatwiej usłyszeć mi cudze „nie”.

Gdy jestem empatyczna dla siebie, łatwiej mi sobie wybaczać.

Gdy jestem empatyczna dla siebie, bardziej jestem dla siebie człowiekiem.


I bardziej jestem człowiekiem dla innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...