Czy
pracując nad sobą można wpaść w pracoholizm? Sądzę, że można.
Czy zatem trzeba od niej odpocząć? Tego już nie wiem.
Może
takim odpoczynkiem jest leżenie na trawie i uśmiechanie się do
słońca? Ale zaraz… Czy to nie są techniki terapeutyczne, w
którejś z nowych szkół terapii?
A może
odpoczywam, gdy jem spokojnie obiad przeżuwając każdy kawałek?
Hmmm… A czy to nie praktyka medytacyjna?
No
dobrze. To może chociaż głębszy oddech jest odpoczynkiem? No nie
wiem – to przecież też element samo-leczenia w wielu metodach
pracy nad sobą.
To
kiedy pracuję, a kiedy się przepracowuję?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz