wtorek, 26 listopada 2019

Kategoria bloga: Impresje codzienności

Pamiętam, gdy zachwycałam się obrazami impresjonistów. Miałam jakieś dwanaście lat i przyglądałam się reprodukcjom obrazów Moneta w prenumerowanej gazetce.

Teraz zachwycam się impresjami, które maluje codzienność. Śniegiem, deszczem, słońcem. Przypadkowym spotkaniem i wieloletnimi przyjaźniami. Słowem, obrazem, muzyką.

Codzienność może wydawać się prosta i szara. Szarość i prostotę też widzę. I nimi też można się zachwycić. Widzę też barwność i złożoność świata. One mogą zaciekawić i mogą znudzić.

Czasem ten zachwyt ubieram w słowo pisane. I nadaję mu kategorię „impresje codzienności”.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...