wtorek, 1 października 2019

Jesień to stan umysłu

Dużo można pisać o tym, jak piękna potrafi być złota polska jesień. Jaką radość może sprawiać szuranie liści pod stopami, podrzucanie ich jak konfetti i docenianie wielu barw na spadających liściach. Klony w moim odbiorze królują w konkursie na najpiękniejsze zestawienia kolorów, może dlatego, że kiedyś plotłam z nich jesienne róże.

Dużo można pisać o melancholii, sezonowej depresji, doświadczeniach meteopatów, które przypominają czasem siekanie głowy tępym nożem. Plucha i smugi deszczu na budynkach imitują rozmazany makijaż, odlatujące ptaki nadają rytm myślom. Ogałacanie gałęzi może poprzedzać ogałacanie nas z… no właśnie czego?




Wybrzmiała mi wczoraj w głowie piosenka Akuratów „Jesienna”. Zasłuchałam się w utworze, którego nie słyszałam od lat. Tekst wybrzmiał w nowy sposób, wplótł się w blogowe rozważania. I przypomniał, że jesień to stan umysłu. Tak, wiem. Teraz wszystko jest nazywane stanem umysłu. No więc ja nazwę stanem umysłu jesień.

Bo przecież…

„Jesień to wstęp do podsumowań
Czy było to, co miało być od nowa”

Których podsumowań? Głównie plonów. Tego, co zdążyło zakwitnąć, zaowocować i dojrzeć. Tego, co uschło, zmarnowało się i przejrzało. Kolejny plan, kolejne listy to-do. Ciągle od nowa.

„Jesień jest wtedy, gdy myśli zmienia
Tęsknota za czymś, czego nie ma”

Czego brakuje? Przyjemności, relaksu, odpoczynku? A może zmęczenia po wejściu na wysoką górę? Złości, która budzi ukrytą siłę, czy łez, które koją źle wypowiedziane słowa? Codzienności czy niezwykłości?

„Troski pod rękę ze skłonnością do przesady
Jesień to czas jedzenia czekolady,
Próśb o lepsze, ciągły przemarsz
Tęsknota za czymś czego nie ma”

Troski nie potrzebują spadających liści, a skłonność do przesady – pluchy za oknem. Do jedzenia czekolady dobra jest każda pogoda. Przemarsz próśb o lepsze może towarzyszyć i zimie i lecie. Tęsknota za czymś, czego nie ma – czy to nie zadanie wiosny? Ale wszystko razem – tworzy jesienny stan umysłu.

„Jesienna” zespołu Akurat idealnie w tej stan wprowadza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...