Jedni świętowanie zakończyli, u innych – dalej trwa, jeszcze inni – na ten czas jeszcze czekają.
Większość za kilka dni zmieni oznaczenie w kalendarzu.
Wraz ze styczniem dołączają często obietnice i rozczarowania. Górki i dołki dla samooceny. Dla wielu – najtrudniejszy miesiąc w roku.
Moją odpowiedzią jest bycie w częstszym kontakcie.
Poza nowymi postami i odświeżaniem wcześniejszych, będę się dzielić krótkimi impresjami, drogowskazami muzycznymi i obrazami, w których będziecie mogli się przejrzeć.
To będzie mój styczniowy kalendarz „Którędy do siebie w styczniu?” - codzienne posty.
Rozgość się, jeśli potrzebujesz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz