Trudno mi się ostatnio odnaleźć na znanych ścieżkach.
Niby wiem, jak się po nich poruszać, a nie umiem.
Niby moje nogi wiedzą, jak iść, a wciąż się potykają.
A na nowe – jeszcze nie ma miejsca.
Są zbytnio nowe.
Więc nawet nie wiem, jakie zadać im pytania.
Na chwilę zamilknę. Pooddycham, poczuję, pomyślę.
I wrócę jesienią – pewnie z nowego i do nowego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz