sobota, 5 grudnia 2020

Kolory uczuć: pomarańczowy

 

Pomarańcz to kolor pochodny czerwieni i żółci.


A jakie uczucia są pochodne od żółtych i czerwonych emocji?


Wśród żółtych odnalazłam radość i zazdrość, wśród czerwonych – złość i strach.


Więc pomarańczowe uczucia odnajduję cztery.




Żółta radość i czerwona złość? W połączeniu żółtego i czerwonego widzę ogień. Ogień daje życie i ogień może zniszczyć życie. To właśnie widzę w romansie radości i złości – ekspansję i ciepło. To wszystkie rodzaje przeżyć, które sprawiają że czuję siłę by przeć do przodu. To ta siła, która buduje mosty w relacjach i wspiera w odkrywaniu tego, jak uzdrowić chorych. Ta ekspansywność może też niszczyć to, co delikatne i pominąć to, co chłodne i łagodne. Romans radości ze złością może dać życie lub je zniszczyć.


A niszczyć może gdy czerwona złość połączy się z żółtą zazdrością. Zazdrość sama z siebie nie budzi chęci niszczenia innych lub niszczenia tego, czego im zazdrościmy. Gdy dojdzie jednak myśl, że tak być nie powinno, że ktoś ma coś, czego my nie mamy, a za tą myślą pójdzie złość to…


A czy złość i zazdrość w kooperatywie mogą motywować? Jak to widzisz?


Ja widzę teraz połączenie żółtej zazdrości i czerwonego strachu. Widzę masę obron w komunikacji z tymi, którzy mają coś dla nas cennego. Widzę w tym niepokój z powodu wyjątkowości innych. I widzę szansę na to by zajrzeć w głąb siebie – tam gdzie jest odczucie braku.


I z tym odczuciem przechodzę w pomarańczową ekscytację nowym – powstającą z połączenia radości i strachu. Strach jest związany z niepewnością, a tym jest każda zmiana, każde nowe. Jeśli jednak do strachu zaprosimy radość to wyczekiwanie i odkrywanie będą współbrzmieć z pomarańczową ekscytacją.


To jak? Lubisz pomarańczowe emocje?












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...