Widzę zagrożenie w każdym szczególe. Geście, cieniu i promieniu.
Najchętniej schowałabym się w kamiennej klatce, której nikt nie widzi. Bo widzenie mnie jest dla mnie zagrażające.
Jeszcze ktoś zobaczy, jaka jestem.
A czy ja siebie widzę?
Nie. Gdy w pobliżu istnieje ryzyko zetknięcie się z lustrem, to uciekam. Boję się luster.
Jeszcze pokażą to, czego nie chcę widzieć.
Wolę się chować.
Chowanie jest dla mnie najłatwiejsze.
Chowa się też człowiek, który mi wierzy, który wierzy, że wszystko mu zagraża.
Więc się chowamy we dwójkę. Ja-jego myśl i on. Taki nasz los.
Tak, jestem siostrą Iluzji Niczego-się-nie-boję. Nie widzimy między sobą podobieństwa. Wy widzicie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz