wtorek, 12 maja 2020

Nie do końca na nowo.

Przyroda się odradza.

Przeczytałam dziś, że dobrze by było brać z niej przykład. Że można zacząć na nowo.

I pomyślałam o tych drzewach na spalonej ziemi, które już nie wypuszczą pąków.

I o tych na ziemi żyznej, które wypuszczą właśnie dlatego, że mają warunki do rozkwitu.



Mają je nie od wczoraj i nie od dziś. Od momentu, gdy były ziarnem do dziś – sporo czasu minęło.

Więc nie zaczynają na nowo, nie przekreślają i nie zapominają tego, co było.

Mają po prostu inny etap.

Odradzania. Albo po prostu trwania.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...