sobota, 23 maja 2020

Jestem zadaniem, które obwiniasz...

Takim zadaniem, które chcesz odhaczyć z poczucia przyzwoitości.

Bo coś zobowiązuje, coś skłania do obietnicy, przytrzymuje póki tego nie zrobisz.

Nie umiesz przyznać, że teraz chcesz powiedzieć „nie” mimo że wczoraj było „na tak”.

Nie godzisz się na to, żeby zmienić zdanie.

Nie chcesz zawieść kogoś i zawieść siebie. A raczej swojego poczucia przyzwoitości.

Właśnie...poczucia przyzwoitości.



Męczysz się z powracającymi myślami napędzającymi poczucie winy, które będziesz czuć, jeśli mnie nie wykonasz.

Jednocześnie obwiniasz mnie, odrzucasz myśli i oskarżasz poczucie winy za to, że jest.

Ale poczucia przyzwoitości nie ruszasz, mimo że to jedynie poczucie. Czasem zgodnie z prawdą, czasem nie.

Ale po co je kwestionować, skoro możesz podkopać mnie, czyli zadanie wybrane do wykonania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...