Jestem
siostrą iluzji „wszystko będzie dobrze”. Tak między nami –
to moja siostra bliźniaczka. Pozazdrościłam jej, że mogła się
wypowiedzieć publicznie.
Czy
jesteśmy podobne, pytacie. I tak i nie.
Obie
mówimy „wszystko albo nic”. No i mówimy o tym „wszystkim”,
bo przecież „nic” nie istnieje. Logiczne, nie?
Tylko,
że ona wybrała zajmowanie się tym, czego nie ma i nie było –
przyszłością. Dla mnie to bez sensu, bo przecież jest co jest i
było co było. No a że nie zmienia się, to pewnie nie zmieni. I że
strata była – to już wszystko stracone.
Takie
jesteśmy – nie owijamy w bawełnę.
Ale
żeby nie było – nie musisz nas karmić i trzymać w swojej
głowie. Umiemy przeskakiwać między głowami i zawsze znajdziemy
sobie miejsce.
I
czy zagościmy w Twojej głowie – zależy od Ciebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz