To
jakie proste. Delikatne i mocne zarazem. Trafiające w miejsca, które
często bolą.
Proste
– bo uznające, że nikt nie jest doskonały. Ja również.
Delikatne
– bo dające prawo do poszukiwań.
Mocne
– bo nie pozostawiające cienia wątpliwości, że nie zawsze mam
rację.
Trafiające
w miejsca, które często bolą – bo narosły oczekiwaniami, jakie
względem siebie mamy i których bronimy właśnie wtedy, gdy błąd
zostanie zauważony.
Jedno
zdanie „mogę błądzić”.

Bardzo dziękuję za ten wpis. Przeglądając Fb, natknęłam się na informację o nowym wpisie i te dwa słowa mnie wręcz uderzyły: "Mogę błądzić". Nie zawsze daję sobie takie prawo, a przecież mogę. Dziękuję :) Olesia
OdpowiedzUsuń