Odpadł
najważniejszy, nawigujący całość przycisk. W każdym napotkanym
serwisie twierdzą, że nie naprawią obudowy, bo takich części już
nie ma. Kolejna osoba namawia do zakupu nowego telefonu. Odpowiadam,
że do tego jestem przywiązana. W odpowiedzi słyszę „to trzeba
się odwiązać”.
Nie
znalazłam do tej pory powodu dla którego miałabym wymienić go na
lepszy model.
Przez
pół roku zbierałam się, by go po 10 latach pożegnać.
Ale
trzeba – w końcu to tylko telefon :)
Niby
banał, a jednak nie. Bo są zmiany, które lubię, natomiast zmiany
sprzętu elektronicznego do nich nie należą.
Korzystam
z tej okazji i przyglądam się swoim uczuciom i wsłuchuję się w
swoje myśli. Czego mi będzie brak, czego się boję, co stracę a
co zyskam?
Wykonuję
telefon do samej siebie.
Rozmowa
wychodzi bardzo ciekawa :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz