sobota, 7 marca 2020

Nie lubię takich zmian...

Odpadł najważniejszy, nawigujący całość przycisk. W każdym napotkanym serwisie twierdzą, że nie naprawią obudowy, bo takich części już nie ma. Kolejna osoba namawia do zakupu nowego telefonu. Odpowiadam, że do tego jestem przywiązana. W odpowiedzi słyszę „to trzeba się odwiązać”.



Nie znalazłam do tej pory powodu dla którego miałabym wymienić go na lepszy model.

Przez pół roku zbierałam się, by go po 10 latach pożegnać.

Ale trzeba – w końcu to tylko telefon :)




Niby banał, a jednak nie. Bo są zmiany, które lubię, natomiast zmiany sprzętu elektronicznego do nich nie należą.

Korzystam z tej okazji i przyglądam się swoim uczuciom i wsłuchuję się w swoje myśli. Czego mi będzie brak, czego się boję, co stracę a co zyskam?

Wykonuję telefon do samej siebie.

Rozmowa wychodzi bardzo ciekawa :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...