sobota, 28 marca 2020

Bliżej siebie, dalej do wyobrażeń o sobie

Jedni mówią, że dobrze jest żyć w zgodzie ze sobą.

Inni mówią, żeby mieć dystans do siebie.

A czasem mówią raz jedno, raz drugie.


Nie wiem, kto ma rację i nie chcę tego dociekać.

Chcę doświadczać i słuchać.



Doświadczam bycia sobą, słucham tego, jakie mam o sobie wyobrażenia. I żyję tak by być bliżej siebie i mieć dystans do wyobrażeń na temat siebie.

Bo przecież to nie synonimy.

Bycie bliżej siebie jest dla mnie doświadczaniem. Tego, co niewidoczne dla ludzi niebędących w mojej skórze, nie czujących tak jak ja. Bycie bliżej siebie to dla mnie także refleksja nad samą sobą. To zobaczenie tego, co myślę, co mówią o mnie moje czyny. Bycie bliżej siebie pomaga mi być z innymi w taki sposób, w którym każdy ma swoje granice, gdzie jest szacunek dla różnorodności. Pomaga mi również odkrywać i tworzyć nowe.

Dystans do wyobrażeń na temat siebie pomaga mi być bliżej siebie. Bo gdy jestem sklejona z wyobrażeniami, trudno mi na siebie popatrzeć mądrym okiem. Okiem, które widzi błędy i stara się ich nie powtarzać. Trudno mi też siebie wtedy usłyszeć – uchem, które dostrzega niuanse i wykrywa ukryte intencje. Trudno mi również poczuć, gdzie leży granica między moim wyobrażeniem, wyobrażeniami innych, a tym, co istnieje między nami.

Taki jest mój prywatny ogląd.

Jaki jest Twój?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...