Próbowaliście
kiedyś poruszać się do muzyki takim ruchem, jaki wychodzi z ciała?
Albo rysować czy pisać bez planu? Takie techniki ekspresyjne
pomagają często zobaczyć te części nas, których nie
kontrolujemy. Wychodzą niemal same, ubrane w kolory, wzory, symbole.
Pojawiają
się na kartce, rzeźbie, czy ruchu.
Problem
pojawia się jednak gdy...zaczynamy je oceniać.
Gdy
z jednej strony chcemy wyrazić swoją autentyczność, a z drugiej
chcemy nadać tej autentyczności określone ramy. Żeby jakoś
wyglądało to, co tworzymy, żeby wyrażało to, jak chcemy się
postrzegać i jak chcemy być postrzegani. Żeby się pokazać.
Im
wcześniej taka myśl w nas zagości, tym większe
prawdopodobieństwo, że nie wyrazimy siebie. Pokażemy jedynie
jakieś wyobrażenie, projekt, plan czy maskę. A ta część nas,
która mogłaby się pokazać – zostanie schowana.
Wolisz
wyglądać czy pokazać siebie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz