Kolejny słoneczny
dzień. Liście w ciepłych kolorach, miękki kocyk na łóżku,
herbata z goździkami i pachnące kartki wspaniałej książki. Tak.
Podobało mi się. Tak. Potrzebuję odpocząć.
Mam na imię Radość
i potrzebuję odpocząć. Dziwicie się?
No tak. Bo Wy to
możecie narzekać i możecie być zmęczeni, a ja to niby nie?
Pewnie gdybym zmęczona nie była, to nie paplałabym takich rzeczy.
Wrrrr… Zamieniam się we frustrację, więc się wygadam, a co!
Po pierwsze, czy
każdego dnia to ja muszę być na posterunku? Nie możecie przeżyć
choć jednego dnia z lekkim smutkiem? Nie mówię, żeby się
zamartwiać i przeżuwać stare porażki, ale kolega Smutek ma teraz
znacznie więcej siły ode mnie i nawet twierdzi, że może Was
czegoś nauczyć, tylko ciągle go odpychacie. Więc dalej jest
smutny i dalej się dokształca, więc może go posłuchajcie choć
raz i dajcie mi wolne, coooo?
Po drugie, wiem, że
to takie nietypowe, że pod koniec października temperatura jest
wrześniowa, ale czy zawsze musicie uzależniać nastrój od pogody?
To jakiś terror dobrego humoru, że jak fajna pogoda, to trzeba się
cieszyć? Ja tam lubię czasem wywołać uśmiech w pochmurne dni,
więc może dopuśćcie w te słoneczne choć na chwilę do siebie
złość? Ona też ma w sobie energię, nawet większą niż ja. A
jak ją tłamsicie, to tak mocno narzeka, że i ja zaczynam. Sami
widzicie, co narobiliście.
Po trzecie, muszę
wyczyścić te różowe okulary, które Wam zakładam, a przydałoby
się czasem spojrzeć na świat dużymi oczami Strachu. Temu
kolesiowi serio na Was zależy. No i wstrętowi. Ten to jest niezły
gość, bo nie tylko wykrywa trucizny w jedzeniu, ale i w relacjach.
A obiło mi się o uszy, że nie chcecie toksycznych relacji. No więc
jak? Przyjmiecie ich, jak do Was zapukają?
Wygadałam się i
już mi lepiej. Choć gdybym mogła oddać ster moim przyjaciołom,
to byłoby mi jeszcze raźniej. No bo wiecie – nie tylko mnie
zatrudniła matka natura, inne emocje też są spoko.
To jak? Dacie mi
urlop choć na kilka chwil każdego dnia i nie będziecie przymuszać
do pracy, kiedy to nie ja jestem Wam potrzebna? Obiecuję, że nie
ucieknę!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz