Jestem autentycznością i Cię lubię.
Lubię Cię spotykać i słuchać, lubię jak mnie widzisz i słuchasz.
W zasadzie dobrze mi z Tobą do momentu, kiedy chcesz mnie użyć, wykorzystać. Wtedy znikam, a nawet tego nie zauważasz.
To jest wtedy gdy opowiadasz przed innymi, jaki jesteś autentyczny/ jaka jesteś autentyczna…
To jest wtedy, gdy pouczasz innych, w jaki sposób mają być autentyczni…
To jest wtedy, gdy uznajesz, że masz receptę na bycie autentycznym…
Wtedy sądzisz, że masz mnie na własność.
Więc znikam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz