wtorek, 5 listopada 2019

Jak bardzo przeszkadzasz emocjom

Raz na jakiś czas słyszę, że emocje przeszkadzają. Że nie pomagają, że wszystko psują.

A gdyby zobaczyć drugą stronę?

Może to my przeszkadzamy emocjom?

Przeszkadzamy smutkowi, który pomaga przeżyć stratę.
Przeszkadzamy złości, która przypomina o ograniczeniach – naszych i świata.
Przeszkadzamy lękowi, który mówi nam o niebezpieczeństwie – w teraźniejszości lub przeszłości.
Przeszkadzamy radości, tłumiąc smutek.
Przeszkadzamy smutkowi, przysłaniając go agresją.
Przeszkadzamy zaciekawieniu, nie dając sobie prawa do odczucia bezradności.



Zaintrygowanie znika, gdy przysłaniamy je przeświadczeniem, że wszystko wiemy najlepiej.
Frustracja znika, gdy nie dajemy sobie prawa by komukolwiek odmówić.
Wzruszenie znika za maską bycia twardym i nieporuszonym.
Westchnienie znika ukamienowane etykietami do których się przykleiliśmy.

Zostają spięte dłonie,
bolące plecy,
płytki oddech,
napięty brzuch.

Przyduszone westchnienie odzywa się, gdy ze stresu nie możemy złapać oddechu.
Przyhamowane wzruszenie odrzuca bezinteresowną pomoc, a my zostajemy w poczuciu, że nikomu na nas nie zależy.
Trzymana na wodzy frustracja przekształca się w furię, gdy zbyt dużo spraw idzie nie po naszej myśli.
Przymknięte zaintrygowanie szuka ujścia w wierzeniu w pseudo-naukowe teorie.

Przeszkadzają?

Jeśli przeszkadzają, to dlatego, że wcześniej my im przeszkodziliśmy.

2 komentarze:

  1. Ciekawy wpis, ważny temat - pozwolić sobie na przeżywanie emocji. Wyrzucić myślenie, że te negatywne trzeba jak najszybciej zagłuszyć. Przyjąć je, przeżyć i po prostu poczuć się lepiej. W końcu bez smutku nie wiedzielibyśmy czym jest radość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! o smutku będzie też niedługo wpis, bo mam poczucie, że on jest jeszcze mniej lubiany niż złość...

      Usuń

Monolog z książką - „Żyrafa i szakal w nas”

  Opowieść o walczących w nas wilkach jest wielu znana. Niewiele jednak osób zna jej wersję, w której wskazuje się na to, że dobrze nak...